piątek, 31 lipca 2015

BIAŁA ŁAWECZKA I DODATKI W STYLU SCHABBY

Urlopik trwa, a że pogoda nie dopisuje pora zająć się zaległymi rzeczami...
 Pierwsza rzecz: ławeczka pod schodami... 



Zakupiona dawno temu za 70 zł z przesyłką (przesyłka droższa od ławeczki :-( ) wyglądała tak:


i za nic nie pasowała kolorem do korytarzyka... Teraz rozjaśnia go troszkę i pasuje do białej komody stojącej przed schodami. 

Druga rzecz do zrobienia w urlopie: przesadzenie juki do większej doniczki...
 Doniczka zakupiona za 16 zł w Castoramie. Zwykła, gotowa do przemalowania












teraz wygląda tak:





Przemalowana na szaro, ozdobiona koronką wygląda o niebo lepiej i jest większa. Mam nadzieję, że roślinka dobrze zniesie przeprowadzkę :-)

Chciałabym Wam pokazać jeszcze kilka dodatków do domu zakupionych w ostatnim czasie: 



Druciany koszyk zakupiony w JYSKu za 10 zł



Latarnie FINK w promocyjnej cenie 20 zł za sztukę. Mam zamiar włożyć do środka bluszczyk...




W Netto pojawiły się tabliczki z napisem koszt niecałe 8 zł



Osłonki na doniczki  przecenione na 6 zł....



W końcu mogę zacząć suszyć moją ukochaną lawendę:




 Jeszcze niedawno przylatywał do niej Pan M :-)



Miłego dnia

wtorek, 23 czerwca 2015

BIAŁA KOMODA, LAMPY IKEA FOTO I MOJE PRZERÓBKI :-)

Witajcie!!!
Oj, nazbierało się troszkę gadżetów do tego posta i w końcu znalazł się czas aby Wam to wszystko pokozać...

Zacznę od rzeczy, która była mega okazją. Od dłuższego czasu szukałam do mojej kuchni lamp, które nadałyby jej taki sielski klimacik... Moja przyjaciółka stwierdziła, że zamiast budować nowy dom powinnam kupić jakąś starą chatkę bo i tak próbuję wszystko postarzać... Hehe może ma rację? Niestety, mam co mam, więc o chatce mogę zapomnieć. Wracając do lamp.... Za okazyjną cenę (za 2 lampy z przesyłką zapłaciłam 53zł) zakupiłam na Olx takie cuda :






Oczywiście T stwierdził, że wyglądają jak 2 miski ale po zawieszeniu przyznał, że pasują.
Lampeczki są z IKEI model FOTO. Przepięknie oświetlają stół, są prześliczne!!! Dodatkowo za tak niską cenę... aż żal było nie kupić :-)

Jeżeli mówimy o sielskim klimaciku... Ze starej zasłonki uszyłam ostatnio pokrowce na krzesła. Troszkę mi to zajęło czasu, bo albo go nie było, albo nie było natchnienia... Po tygodniu powstały takie o to "babcine" narzutki:







W " międzyczasie"  pomalowałam starą, wiklinową tacę kupioną na starociach za 5 zł. Niestety zapomniałam zrobić zdjęcie PRZED, a PO wygląda tak:






No i na koniec efekt moich "wieczorowych malowań". Od początku wiedziałam, że obok wejścia na schody będzie stała komoda. Szukałam takiej z szufladami, ale jak to w życiu bywa kiedy jakaś mi się podobała to albo była za droga (wiedziałam, że będzie do przemalowania więc nowa, drewniana odpadała) albo po prostu odbiór był tylko osobisty. Przez przypadek na starciach trafiłam na drewnianą komodę za całe 80 zł :-)





Początkowo miała być biała oprócz blatu, który miał zostać przetarty bejcą tak jak schody, lecz niestety drewno było zaolejowane i mazało się jak na szkle.....
W ostateczności została przemalowana w całości. Wymieniłam jeszcze tylko uchwyty i gotowe :


Do kompletu metamorfozę przechodzi właśnie siedzisko pod schody. Jak będzie gotowe dam znać.

Miłego dnia!!!

środa, 13 maja 2015

STOLIK-KWIETNIK SHABBY CHIC

Nie ma to jak zaległy urlop! Niespodziewany, ale bardzo przydatny. W końcu mogłam zająć się mebelkiem, który od dłuższego czasu był w moim domu...

Kupiony na starociach stoliczek za niecałe 20zł był w kolorze ciemnej wiśni, matowy,  z licznymi obtaciami i ryskami.







Jakoś mi nie pasował.... I nadszedł dzień metamorfozy:





Od razu lepiej mi się na niego patrzy...




A w sadzie maj... Dopiero zakwitły jabłonie...





Jest pięknie...












czwartek, 7 maja 2015

POMYSŁ NA RAMKI, KALENDARZE I "COŚ" Z CZASÓW PRL-u

Dziś chciałabym pokazać jak w prosty sposób można "ozdobić" pustą ścianę....

Nad kanapą w salonie wisiała tylko półeczka i ściana nie wyglądała dobrze...Czegoś tam brakowało i to ''COŚ" znalazłam przypadkiem w małym sklepiku. Piękne ramki :) Kosztowały całe 2 zł za sztukę i zważając na fakt, że posiadają szybkę z prawdziwego szkła była to mega okazja aby zakupić 5 sztuk! Początkowo wyglądały tak:



Zwykłe, czarne ze wzorkiem. Niestety z tworzywa sztucznego, ale za taką cenę...





















Oczywiście ich kolor zmienił sie na BIAŁY. Po przemalowaniu i zawieszeniu wyglądają tak :)






Zamiast zdjęć są w nich wydrukowane grafiki...


Wydruk portretu dziewczynki Pani Danuty Muszyńskiej-Zamorskiej (obrazek ten pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa...) oraz modne ostatnio plakaty typograficzne 




Znalazł się tu również piękny kalendarz na maj pobrany z blogu: http://pracowniabajkowo.blogspot.com/2015/05/kalendarz-do-druku-miesiac-maj-2015.html


śliczny...



Jeśli chodzi o kalendarze, to znalazłam świetny sposób na poczciwego "zdzieraka":

 

Ze zwykłej ramki wystarczy wyjąć szybkę i do tylnej ścianki przykleić kropelką lub innym tego typu klejem kalendarz. Proste i efektywne!


Na koniec chciałabym się pochwalić moim PRL-owskim znaleziskiem. Kiedyś w szczelinie szopki, która znajduje się obok naszego domu zauważyłam "kawałek" starego krzesła i pomyślałam ze fajnie byłoby mieć takie odnowione cudo na tarasie. Jak zawsze w takich sytuacjach T musiał mi je zdjąć... Niestety po wejściu na stryszek okazało się ze to tylko kawałek siedziska :( ale co tam! Z krzesłem się nie udało, ale....... oczom moim ukazała się rzecz z czasów PRL-u, która ucieszyła mnie bardziej niż kilka krzesełek!!!
Oto i ona, butelka po śmietanie, która przypomniała mi dzieciństwo i poprawiła humor!


 T był zdziwiony, że stanęła ona na szafce w kuchni, ale co faceci mogą wiedzieć o takich bibelotkach :-)

środa, 29 kwietnia 2015

ROLETY Z BAWEŁNY.



Od pewnego czasu podobały mi się firanki z bawełny... Nadawały wnętrzu klimat. Z racji tego, że mam duże okna i brak pomysłu na ich ozdobienie, spróbowałam uszyć bawełniane rolety...
Wystarczy zrobić tunel na karnisz, zszyć 2 kawałki materiału i w miejscu łączenia obu materiałów wszyć koronkę :-). Pierwszy panel powstał z myślą o oknie w korytarzyku. Długie firanki nie wchodziły w grę, gdyż okno jest od strony północnej i jest tam przeważnie ciemno...



 
Druga zasłonka zawisła w kuchni. Jest troszkę inna i wykonana z bawełny w biało-szarą krateczkę.
 Do kompletu powstała zazdrostka na okno tarasowe w salonie:
 

 
 
I jeszcze moja ostatnia zdobycz!!! Na giełdzie kupiłam ok 24 szt. ręcznie robionych, szydełkowych, miniaturowych serwetek. Są śliczne! I kosztowały całe... 5 zł!!!!!!!!!
 
 
 
 
Trzy już znalazły swoje miejsce :)
 
 
 
 
 
 
 
Reszta poczeka.....
 

 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

środa, 22 kwietnia 2015

PRZECIERKA NA DREWNIANYM CHLEBAKU I.......... PĄCZKI SEROWE.

Dziś szybciutki pościk o moim NOWYM starym chlebaku. Kiedyś za okazyjną cenę kupiliśmy zwykły, drewniany chlebak.  Jasny, z surowego drewna, z tzw. harmonijką. Stał sobie na szafce i czekał na swój dzień... Postanowiłam wetrzeć w niego trochę białej farby akrylowej tzw. metodą suchego pędzla. Wszystko był ładnie, pięknie ale.... ciężko było dostać się z farbką w szczeliny harmonijki. Zrezygnowana postanowiłam zetrzeć farbę papierem ściernym i po prostu zostawić taki naturalny kolorek.
Byłam wściekła, że nie wyszło tak jakbym chciała. Zaczęłam nerwowo ścierać farbę i......... przez przypadek zrobiłam takie cudo:
































Efekt moich nerwów mnie zaskoczył. Lubię takie nierównomierne przetarcia. Chlebaczek został
uratowany. Podoba mi się....




A teraz niespodzianka. Przepis na pyszne pączki serowe, który dostałam od przyjaciółki.
























Składniki:
*2 kostki twarogu
*2 jajka
*2 szklanki mąki
*2/3 szklanki cukru
*4 łyżeczki cukru waniliowego
*2 łyżeczki proszku do pieczenia
*2 łyżeczki octu
*olej do smażenia (ok.1 l)

Twaróg rozdrobnić widelcem, dodać jajka utarte z cukrem oraz pozostałe składniki. Wszystko wymieszać. Odrywać kawałki ciasta, uformować kulki wielkości orzecha włoskiego i wrzucać na rozgrzany olej. (Smażyć na niedużym ogniu zwiększając lub zmniejszając moc :-) tak aby pączki się nie spaliły)
Wyjmować na papierowe ręczniki. Opcjonalnie można posypać cukrem pudrem, ale jest to zbędne gdyż pączki są słodkie ( chyba, że dodamy do ciasta mniej cukru).




























Z podanego przepisu wychodzi ok. 50 szt. Czas wykonania ok 1 godz.




                                                                                           Smacznego!!!