Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pobielone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pobielone. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 października 2015

WIKLINA W MOIM DOMU

Przyznam, że gdyby kilka lat temu ktoś powiedział mi, że zakocham się w wiklinie pomyślałabym, że chyba nie chodzi o mnie... Denerwowały mnie kosze, koszyczki, półeczki i inne wiklinowe dodatki. Jednak dopadło mnie to po kilku latach i.... nie przejdę obojętnie obok wiklinowego cudeńka! Jakoś teraz inaczej patrzę na takie rzeczy. Dzięki nim w domu robi się przytulniej...
 Dodam ,że wszystkie rzeczy, które pokażę w dzisiejszym poście są zakupione przeze mnie na starociach więc ich koszt był niewielki :-) 

Zacznę może od koszyczków: 


Z racji tego ,że ma niespotykany kolorek został w swojej naturalnej barwie i stoi na komodzie w salonie...

Podobnie jak wiklinowy kosz-doniczka


a w nim pelargonia, która zakwitła już poraz czwarty w ciągu kilku miesięcy :-)

Z salonowych wilkinek jest jeszcze koszyczek na piloty, w którym miały leżeć podkładki pod kubki 



Podobne stoją w łazience i gromadzę tam różne najpotrzebniejsze rzeczy




Jeżeli chodzi o łazienkę to nie mogło zabraknąć tam kosza na pranko. Mimo wielu sprzeciwów mojego T zakupiłam za 20 zł kosz i po przermalowaniu stanął w odpowiednim miejscu :-) 

W sypiani również nie mogło zabraknąć wiklinki :-)


taka "skarpetkowa komódka" :-)

O wiklinowym fotelu, który stoi w mojej "pracowni"  wspominałam już kiedyś


 a od niedawna mam również taki o to taborecik:


no i na koniec mój parasonik bez parasola :-) 




UWIELBIAM :-)

piątek, 31 lipca 2015

BIAŁA ŁAWECZKA I DODATKI W STYLU SCHABBY

Urlopik trwa, a że pogoda nie dopisuje pora zająć się zaległymi rzeczami...
 Pierwsza rzecz: ławeczka pod schodami... 



Zakupiona dawno temu za 70 zł z przesyłką (przesyłka droższa od ławeczki :-( ) wyglądała tak:


i za nic nie pasowała kolorem do korytarzyka... Teraz rozjaśnia go troszkę i pasuje do białej komody stojącej przed schodami. 

Druga rzecz do zrobienia w urlopie: przesadzenie juki do większej doniczki...
 Doniczka zakupiona za 16 zł w Castoramie. Zwykła, gotowa do przemalowania












teraz wygląda tak:





Przemalowana na szaro, ozdobiona koronką wygląda o niebo lepiej i jest większa. Mam nadzieję, że roślinka dobrze zniesie przeprowadzkę :-)

Chciałabym Wam pokazać jeszcze kilka dodatków do domu zakupionych w ostatnim czasie: 



Druciany koszyk zakupiony w JYSKu za 10 zł



Latarnie FINK w promocyjnej cenie 20 zł za sztukę. Mam zamiar włożyć do środka bluszczyk...




W Netto pojawiły się tabliczki z napisem koszt niecałe 8 zł



Osłonki na doniczki  przecenione na 6 zł....



W końcu mogę zacząć suszyć moją ukochaną lawendę:




 Jeszcze niedawno przylatywał do niej Pan M :-)



Miłego dnia

wtorek, 23 czerwca 2015

BIAŁA KOMODA, LAMPY IKEA FOTO I MOJE PRZERÓBKI :-)

Witajcie!!!
Oj, nazbierało się troszkę gadżetów do tego posta i w końcu znalazł się czas aby Wam to wszystko pokozać...

Zacznę od rzeczy, która była mega okazją. Od dłuższego czasu szukałam do mojej kuchni lamp, które nadałyby jej taki sielski klimacik... Moja przyjaciółka stwierdziła, że zamiast budować nowy dom powinnam kupić jakąś starą chatkę bo i tak próbuję wszystko postarzać... Hehe może ma rację? Niestety, mam co mam, więc o chatce mogę zapomnieć. Wracając do lamp.... Za okazyjną cenę (za 2 lampy z przesyłką zapłaciłam 53zł) zakupiłam na Olx takie cuda :






Oczywiście T stwierdził, że wyglądają jak 2 miski ale po zawieszeniu przyznał, że pasują.
Lampeczki są z IKEI model FOTO. Przepięknie oświetlają stół, są prześliczne!!! Dodatkowo za tak niską cenę... aż żal było nie kupić :-)

Jeżeli mówimy o sielskim klimaciku... Ze starej zasłonki uszyłam ostatnio pokrowce na krzesła. Troszkę mi to zajęło czasu, bo albo go nie było, albo nie było natchnienia... Po tygodniu powstały takie o to "babcine" narzutki:







W " międzyczasie"  pomalowałam starą, wiklinową tacę kupioną na starociach za 5 zł. Niestety zapomniałam zrobić zdjęcie PRZED, a PO wygląda tak:






No i na koniec efekt moich "wieczorowych malowań". Od początku wiedziałam, że obok wejścia na schody będzie stała komoda. Szukałam takiej z szufladami, ale jak to w życiu bywa kiedy jakaś mi się podobała to albo była za droga (wiedziałam, że będzie do przemalowania więc nowa, drewniana odpadała) albo po prostu odbiór był tylko osobisty. Przez przypadek na starciach trafiłam na drewnianą komodę za całe 80 zł :-)





Początkowo miała być biała oprócz blatu, który miał zostać przetarty bejcą tak jak schody, lecz niestety drewno było zaolejowane i mazało się jak na szkle.....
W ostateczności została przemalowana w całości. Wymieniłam jeszcze tylko uchwyty i gotowe :


Do kompletu metamorfozę przechodzi właśnie siedzisko pod schody. Jak będzie gotowe dam znać.

Miłego dnia!!!