środa, 5 października 2016

SWETERKOWE DYNIE I NOWA-STARA KOMODA

Za oknem wieje i pada więc wczoraj postanowiłam troszkę ocieplić nasz salon i wyjęłam sweterkowe poduchy, które uszyłam w zeszłym roku. Od razu zrobiło się cieplej i przyjemniej. Przypomniałam sobie, że nie wykorzystałam całego sweterka i że zostały jeszcze skrawki tego milusiego materiału. Niewiele myśląc postanowiłam uszyć z niego kolejną, jesienną dekorację. Zauważyłam, że wiele z Was ma takie sweterkowe dynki, więc mam i ja :)





I kolejne dynie zdobią mój dom :) z podusiami prezentują się tak:



Niby mała rzecz a cieszy :)

W końcu udało nam się dokończyć metamorfozę naszej komody, którą znależliśmy na olx w bardzo niskiej cenie :). Komódka jest sosnowa i przed malowaniem prezentowała się tak :



Oczywiście została przemalowana na biało hehe jak wszystkie używane mebelki, które trafiają w moje ręce :-) Dziś wygląda tak:






Niestety nie udało mi się zrobić bardziej dokładnych fotek, bo komódka jest dosyć spora a w pokoiku miejsca brak :)
Pozdrawiam i dziękuję za tak miłe komentarze pod ostatnim postem :-*

38 komentarzy:

  1. Komódka prezentuje się bardzo ładnie :) ja bym, coś kolorowego dodała - ale wiesz to ja ;)
    A dynie śliczne :) coraz bardziej mi się podobają, aktualnie zbieram swetry - bo mam iść do przedszkola robić z dzieciakami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) z pewnością jakieś kolorowe akcenciki się pojawią, bo mój T jest tego samego zdania :) Robienie dyniek to czysta przyjemność :) Dzieciaczki na pewno będą zadowolone.

      Usuń
    2. Swetrów coraz więcej, więc wizyta w przedszkolu już niedługo - mam nadzieję, że się spodoba zabawa ;) O widzisz, to będę miała kolorowe wsparcie w Twoim T :)

      Usuń
  2. Śliczne te dynie, a komoda w takiej nowej odsłonie podoba mi się bardzo :)
    Pozdrawiam i zapraszam również do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super dyńki :) Ja też ostatnio robiłam podobne :)
    A komoda wyszła super, w białym jej do twarzy, hi hi :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie każy mebelek w bieli pięknie się prezentuje hihi :-)

      Usuń
  4. No tak bez dyń jesień się nie odbędzie;) Czy żywe czy sztuczne muszą się pojawić. Komoda jest naprawdę ładna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oto jak zwykła, pospolita sosna może się zmienić w elegancki mebel :) Mam pytanie - czy zawiasy odkręcałaś do malowania, że udało Ci się je zachować w tak dobrym stanie? Ja jakoś nigdy nie mogę ich uchronić przed farbą. Mimo, że zabezpieczam taśmą :(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej komodzie zawiasy bez problemu dało się wykręcić :) inaczej pewnie byłyby pokryte farbą :-)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń
  6. Dynie w sweterkach po prostu mnie urzekły, a metamorfoza komody - rewelacja! Zazdroszczę talentu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne te dynie w takim wydaniu!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to jakaś inna odmiana :)
      Pozdrawiam cieplutko !!!

      Usuń
  8. Dynie prześliczne. Metamorfoza komody baaardzo udana.
    Pozdrawiam:)
    ps. Mam pytanie - jak nazywa się kwiatek w doniczce na pierwszym zdjęciu. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dynie prześliczne. Metamorfoza komody baaardzo udana.
    Pozdrawiam:)
    ps. Mam pytanie - jak nazywa się kwiatek w doniczce na pierwszym zdjęciu. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kwiatek to GRUBOSZ HOBBIT nazywany przez niektórych "uszami Shreka" :)

      Usuń
    2. Dziękuję za info.
      Pozdrawiam 😊

      Usuń
  10. Śliczne dynie i poduchy, a komoda przed metamorfozą jak moja. Też ją pomalowałam na biało, ale dodałam kratkę na drzwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże bym mogła zapomnieć o tej pięknej komódce z kratką na drzwiczkach :)

      Usuń
  11. Grubosz jak malowany!!! Widzę że Ci dobrze rośnie - jak często go podlewasz? Jest na słońcu? Pryskasz czy wlewasz? zasilasz??? Chcę wiedzieć wszystko! :)
    Tak komoda oczywiście rewelacyjna! Wystarczy biały kolor i jest pięknie - ja bym jednak dodała jakieś inne gałeczki! Albo te pomalowała!

    OdpowiedzUsuń
  12. :) Mojego gruboszka kupiłam rok temu i od tamtej pory stoi na ławie w salonie. Nie jest bezpośrednio na słońcu, ale pomieszczenie jest bardzo jasne. Przyznam, że dopiero kilka dni temu przesadziłam go do nowych doniczek (początkowo w jednej rosły trzy takie "krzaczki" jak na zdjęciu) Najśmieszniejsze jest to, że praktycznie nie robię z nim nic :) ani nie nawożę, podlewam z umiarem dwa razy w tygodniu choć przyznam, że powinnam go troszkę zrosić :) Poza tym, kwiatek jest odporny na suche powietrze (w salonie mamy ogrzewanie podłogowe) i tak sobie rośnie bidulek :)
    Co do gałek w komódce to właśnie zamierzam coś z nimi zrobić. Myślałam o tym by namalować na nich gwiazdki lub cyferki bo szczerze mówiąc całe białe są takie jakieś nijakie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Komoda ślicznie się prezentuje. Ja bym tylko gałki wymieniła na innego koloru, aby się w niej coś zadziało. Ale to by odwracało uwagę od dekoracji u góry, a przecież jest ładną kompozycją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gałeczki z pewnością zmienią kolorek bo zauważyłam,że się troszkę zlewają z całością. Niestety są przyklejone i nie chcieliśmy ich "odcinać" bo z naszym szczęściem żadne inne gałki nie zakryłyby tych dziur :) Z pewnością coś wymyślę :) i dziękuję za radę :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Metamorfoza kody bardzo udana, gratuluję:) Poduszki ze swetra to świetny pomysł, nie trzeba umieć robić na drutach, a u mnie to byłaby główna przeszkoda;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety do drutów mam 2 lewe ręce ;( na szczęście są sh w których można kupić za grosze sweterki o ciekawych splotach i uszyć z nich takie cieplutkie cudeńka :)

      Usuń
  15. Świetne dynie i przepiękna metamorfoza komody!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne dyniee:) a komoda idealna:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomyśleć, że do wykonania dynek wystarczy tylko kawałek sweterka i chwila wolnego czasu :)

      Usuń
  17. U Ciebie to same piękne dyńki :) Komoda świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Twoje sweterkowe poduchy wyglądają na super wygodne :) Aż bym się chętnie na nich położyła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. komoda od razu kilka dobrych lat młodsza. Poduchy piękne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dynie urocze, a ta komoda to taka jak moja, kiedyś były bardzo popularne i trzeba przyznać wytrzymałe i przyzwoite z nich meble :) Metamorfoza bardzo udana.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow! Fajnie wyszło. Ja nie bardzo lubię białych mebli, ale na tej morskiej ścianie -genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  23. Metamorfoza komody rewelacyjna!!!

    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń