środa, 20 stycznia 2016

PIERWSZE PATCHWORKI I ZDZIWIONA SOWA :)

Ostatnio przypomniałam sobie jak ciotka mojego Taty szyła takie piękne, ogromne patchworkowe narzuty na łóżka... Wyglądały przecudnie i nadawały taki "babciny klimat", który uwielbiam!!!
I jak to w moim szalonym życiu bywa, postanowiłam, że spróbuję uszyć jakiegoś "patchworkowca" :) Z racji tego, że poraz pierwszy w życiu szyłam takie "coś" padło na poszewkę (no tak znowu te poszewki :-)) Przyznam, że wcale nie jest łatwo pozszywać takie 15 cm kwadraciki żeby było idealnie prosto... Chyba moja maszyna do szycia odczuła mój stres i sama się zestresowała. Wyszło niezbyt idealnie ale spróbowałam...  Wyszło takie oto "coś":



Oczywiście "zdziwiona sowa" powstała przez przypadek ale fajnie się "wpasowała" w patchworki :)


Więc podsumowując krótko napiszę, że z pewnością nie są to moje ostatnie "patchworki". 
Kolejne jednak dla uzyskania "idealnie prostych" kwadracików będę zszywała ręcznie :) 

pozdrawiam cieplutko :-)



sobota, 16 stycznia 2016

"SZNURKOWY" ANIOŁ DIY

"Wpadł" mi ostatnio w ręce jutowy sznurek... Chwila wolnego czasu i powstał taki oto aniołek:


Wystarczy sznurek, kawałek kartonu na stożek (idealny byłby styropianowy ale niestety nie posiadałam takowego),klej magik lub podobny, pianka na skrzydła, plastikowa bombka, koronka i troszkę chęci :)

Idealnie wpasował się kolorystycznie do mojej beżowo-brązowej sypialni...






Lubię takie proste dekoracje :)







niedziela, 3 stycznia 2016

NO TO CZYTAMY :-) !!!

Nowy Rok, nowe możliwości, nowe wyzwania... Jednym z tych wyzwań będzie WYZWANIE KSIĄŻKOWE :-)
Uwielbiam czytać książki choć muszę przyznać, że w ciągu ostatnich 2 lat troszkę zaniedbałam czytanie, ale tak to jest kiedy budowa domu trwa, trzeba zagospodarować ogród i jeszcze póżniej ogarnąć wykańczanie domku... W tym roku z wywiązaniem się z postanowienia nie będę  miała żadnego problemu :-)
Zainspirowana postem Pani Komody z blogu Nowele Domowe postanowiłam, że również wezmę udział w takiej zabawie :-) choć w troszkę "uproszczonej wersji"
Niestety po dwuletnie przerwie nazbierało mi się dużo książek, na które zabrakło mi czasu, a bardzo chciałam je przeczytać, więc troszkę zmodyfikowałam "moją listę" ale obiecuję, że w przyszłym roku w 100% będą to książki spełniające warunki Waszych wyzwań :-) Oczywiście żeby nie było tak łatwo, moja lista nie jest całkowicie podporządkowana moim zaległym książkom, więc z pewnością w ramach wyzwania poczytam sobie książki, po które normalnie bym nie sięgnęła :-) Czyli jakiś % warunków tej zabawy spełniam :-) i dodatkowo "za karę" (jakże przyjemną dla mnie) muszę przeczytać conajmniej 33 sztuki :-) (bonus związany z moimi urodzinami :-) !!!

A oto moje "hasła lekturowe"

Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć magiczną liczbę 33 :-) Zdaję sobie sprawę, że nie jest to wygórowana liczba, ale od czegoś trzeba zacząć :-)
Pozdrawiam cieplutko :-*

czwartek, 31 grudnia 2015

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

Kochani!!! 
W Nowym Roku życzę Wam żeby spełniły się wszystkie Wasze marzenia!!! Te małe, o których wstydzicie się mówić głośno i te wielkie, które być może teraz wydają się niemożliwe!!!


piątek, 25 grudnia 2015

HISTORIA PEWNEJ PÓŁKI...


 Jeszcze przed świętami udało mi się "uratować" i zawiesić starą, sosnową półkę, którą znalazłam w garażu mojego rodzinnego domu. Półeczkę przyniósł mój brat jakieś 15 lat temu (był jeszcze w podstawówce ). Jakiś czas wisiała u nas w łazience, pózniej gdzieś zaginęła, aż do dnia kiedy zjawiłam się w garażu i "odkopałam" ten skarb...
 Pólka niestety nie wyglądała najlepiej... Zakurzona, pomalowana jakąś brązowawą "mazią" (tak, tak sama ją tak urządziłam!!! Pamiętam jak kilka lat temu przemalowałam to cudo jakąś nieznaną mi substancją :-) ) wyglądała tak:


M imo braku wolnego czasu przed świętami postanowiłam, że do 24 grudnia zawiśnie w mojej sypialni nowa-stara półeczka. W ruch poszedł papier ścierny, rozpuszczalnik, oczywiście biała farba i.....
Jest tak:









Celowo zostawiłam lekkie przetarcia i prześwity. Kolejny przedmiot z domu rodzinnego został odratowany... Niby nic, ale dla mnie ma sentymentalne znaczenie...

Pozdrawiam cieplutko :-*

czwartek, 24 grudnia 2015

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!


Święta to szczególny czas dla wszystkich... To czas spędzony z najbliższymi, czas kiedy zatrzymujemy się na chwilkę, czas kiedy podwójnie zdajemy sobie sprawę jak ważne miejsce w naszym życiu zajmuje rodzina...Dla mnie to czas refleksji, ale i niewyobrażalna tęsknota za kimś kogo już tutaj nie ma... Jest jednak w moim sercu... i zawsze tak już będzie... 




Życzę Wam wszystkim wesołych, spokojnych świąt, aby przy wigilijnym stole nie zabrakło światła i ciepła rodzinnej atmosfery!!!

niedziela, 15 listopada 2015

MOJE "COTTON BALLS"

 Dzisiejszy post będzie o moim kolejnym "wytworze" :-).
Z racji tego, że nietety nie załapałam się na "cottonki" z biedronki i netto (wyprzedały się błyskawicznie;-( ) postanowiłam sama je sobie zrobić. Oczywiście mogłabym sobie zamówić je np na allegro, ale ceny są kosmiczne, a poza tym nie chciałam wydawać takich pieniędzy na "coś" co moze zupełnie nie pasować do mojego domku...

Potrzebowałam tylko lampki ledowe na baterie, kilka przezroczystych bombek, klej "magic" oraz grubsze nici. Wyszło takie o to "coś":-)






Wieczorem prezentują się tak:




Od razu zrobiło się przytulniej... Może poproszę Mikołaja o oryginalny sznur kuleczek :-)? Kto wie...


Pozdrawiam cieplutko